jump to navigation

„Pozycja śmierci: Właściwa instrukcja” – Alan Chapman 23/01/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, tłumaczenie, zagrożenia, źródła.
Tags: , , , , , , , , , , , ,
trackback

Autor: Alan Chapman
Źródło: The Death Posture: A Definitive Instruction
Tłumaczenie i przypisy: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

UWAGA od tłumacza: Opisywana poniżej technika może prowadzić do hiperwentylacji, która sama w sobie może być niebezpieczna! Ponadto autor "Wykradając ogień z nieba" wspomina o nieprzyjemnych efektach, jakich doznawał wskutek tej praktyki (s.114). Jeśli ktoś pragnie korzystać z niniejszej techniki, to wyłącznie na własną odpowiedzialność, a powinien cieszyć się dobrym zdrowiem tak fizycznym, jak i umysłowym!

Pozycja śmierci Spare’a jest najbardziej niezrozumianą praktyką magiczną w świecie.

Wszech czasów.

Technika została nakreślona w „Księdze rozkoszy”, więc podzielam wstępne zakłopotanie, jakie może towarzyszyć czytelnikom. W końcu styl Spare’a jest obłąkany.

Jednak zwykłe powtórne przeczytanie odpowiedniej strony powinno rozwiać wątpliwości. Mogę tylko domyślać się z bredni wypisywanych w różnych książkach, czasopismach i stronach internetowych, że niektórym po prostu się nie chce.

Rytuał i doktryna
Instrukcja podzielona jest na trzy akapity. Przedstawię je w porządku znanym z książki[1]:

Leżeć leniwie na wznak, z ciałem wyrażającym ziewanie, wzdychając i poczynając z uśmiechem, to idea pozycji. Gubiąc czas i rzeczy najważniejsze – odbijając ich bezwartościowość, oto moment poza czasem, a jego moc się ziściła.

Stojąc na czubkach palców ze sztywnymi ramionami, dłonie splatając z tyłu, napinając się do granic, z wyciagniętą szyją – oddychając głęboko i spazmatycznie, aż nie zacznie się kręcić w głowie, a wrażenia nie zaczną uderzać falami – to przyniesie wyczerpanie i możliwość poprzedniego.

Wpatrując się w swe odbicie póki nie zostanie rozmyte i nie zatracisz wpatrującego się, zamknij oczy (zwykle dzieje się to mimowolnie) i wizualizuj. Światło (zawsze X w ciekawych ewolucjach) winno pozostać utrzymane; trzymaj się go aż zniknie wysiłek, to daje poczucie ogromu (wcielonego w małą formę), którego granic nie będziesz w stanie osiągnąć. Winieneś praktykować to nim doznasz poprzednich. Odczuwana emocja jest wiedzą, która mówi dlaczego.

Jest więc oczywiste: pozycja śmierci jest całkowicie otwarta na interpretacje (nie ma „jednej” pozycji) od wstrzymania oddechu aż stracisz przytomność[ENG], po wpatrywanie się w lustro[ENG][2].

A! No i używa się jej do „ładowania” sygili[ENG].

Co za kupa pierdół.

Jeśli powtórnie przeczytamy te trzy akapity, zauważymy, że drugi (Stojąc na czubkach palców…):
…przyniesie wyczerpanie i możliwość poprzedniego.

Innymi słowy, stanowi ćwiczenie przygotowawcze dla instrukcji z pierwszego akapitu (Leżeć leniwie…).

Co do ćwiczenia z akapitu trzeciego (Wpatrując się w swe oodbicie…), autor mówi:
Winieneś praktykować to nim doznasz poprzednich. Odczuwana emocja jest wiedzą, która mówi dlaczego.

A więc akapit trzeci stanowi ćwiczenie przygotowawcze do wykonywania przed tymi opisanymi w drugim i pierwszym.

A więc właściwa pozycja śmierci podana jest w pierwszym akapicie:
Leżeć leniwie na wznak, z ciałem wyrażającym ziewanie, wzdychając i poczynając z uśmiechem, to idea pozycji. Gubiąc czas i rzeczy najważniejsze – odbijając ich bezwartościowość, oto moment poza czasem, a jego moc się ziściła.

A więc, dla wyjaśnienia:

1) Ćwicz wpatrywanie się w odbicie w lustrze, aż nie zrobi się dziwne. Co nie pomaga, to że Spare każe zamknąć oczy i zacząć wizualizować, a potem opisuje, co masz widzieć (X w dziwnych ewolucjach, co uważam za obraz pozostały na siatkówce – zaiste, bardzo zbliżone do buddyjskiego ćwiczenia), ale co ważne: koncentrujesz się na czymś, nie oddalając uwagi, aż:
to daje poczucie ogromu (wcielonego w małą formę), którego granic nie będziesz w stanie osiągnąć.

Spare jest dość bezpośredni, kiedy mówi, że trzeba tego doznać nim zacznie się praktykę właściwej pozycji śmierci.

Innymi słowy, musisz mieć pewną biegłość w koncentracji. Znając przygotowanie magiczne[ENG] Spare’a, wierzę, że opisuje tu dhjanę.

Trzeba zwrócić uwagę, że nie ma nic nadzwyczajnego w tym ćwiczeniu koncentracji, co Spare wyjaśnia nieco dalej:
Jest wiele ćwiczeń przygotowawczych, niepoliczalnych jako grzechy, samych w sobie daremnych, jednak wskazujących ostateczne cele.

Po osiągnięciu dhjany można przejść do samej pozycji śmierci.

2) Pozycja śmierci wymaga pewnej relaksacji i by to osiągnąć należy najpierw napiąć całe ciało i hiperwentylować.

Oczywiście, możesz też się przebiec albo popodnosić ciężary – celem jest rozluźnienie na potrzeby właściwej pozycji.

Żebyśmy nie mieli wątpliwości: wstrzymanie oddechu póki nie zemdlejesz NIE jest pozycją śmierci.

3) Kiedy więc osiągniesz pewną biegłość w koncentracji (tj. umiesz wejść w dhjanę, trans), możesz praktykować właściwą pozycję.

Wydaje mi się, że najtrudniejsze do zrozumienia jest, że Spare każe nam położyć się, ziewnąć, uśmiechnąć i „pozostawić” wszelkie zmartwienia. To nie może tak być, prawda?

Pierdolić! Wstrzymam oddech aż nie zemdleję…

Akapit 4.
Pozycja rzeczywiście polega na leżeniu na plecach, rozluźnionym, nie dbając o świat. Jednakże, jeśli uważasz, że zaleca relaks dla samego relaksu, błądzisz.

Jeśli zajrzymy do kolejnego akapitu na stronie 44 „Księgi rozkoszy”, zobaczymy, że Spare mówi o pozycji śmierci:

…poznaj to jako zaprzeczenie wszelkich wiar przez przeżycie, koniec dwoistej świadomości.

I dalej

Poznaj pozycję śmierci i jej realność w zniszczeniu prawa – wyniesieniu z dwoistości.

Celem pozycji śmierci nie jest osiągnięcie „gnozy” do „ładowania” sygili, ale doświadczenie niedwoistego[3]. Spare mówi o Samadhi, albo doświadczeniu tego, co nazywa Kia.

Jego słowa dalej o praktyce:

Pierwotna pustka (albo wiara) nie powstaje przez skupianie umysłu na zaprzeczaniu wszelkim możliwym bytom, nie przez tożsamość jedności i dwoistości, chaos i jednolitość itd., itd., ale przez czyny w tej chwili, nie kiedyś. Spostrzegaj i czuj bez potrzeby przeciwieństwa, ale za pomocą podobnych. Spostrzegaj światło bez cienia w jego własnym kolorze jako kontrast, ewokując śmiech w chwili ekstazy zjednoczenia i przez praktykę aż ta emocja stanie się znośna i subtelna. Prawo albo reakcja zostają pokonane przez włączenie… Niech tak praktykuje co dzień, póki nie dotrze do jądra pożądania. Naśladuje wielki cel… Powstrzymaj wiarę i nasienie przed zapłodnieniem, a staną się proste i kosmiczne.

„Pierwotną pustkę” albo Kia osiąga się poprzez utrzymywanie świadomości pojawiających się wrażeń. Przykładowo, zamiast doświadczać wrażeń i nazywać je „lotem” – po prostu doświadczaj. Prawidłowe nastawienie umysłu pojawia się, kiedy się śmiejesz; akceptujesz wszelkie doświadczenie i wrażenie (w tym też i myśli) bez oporu.

Jeśli będziesz codziennie praktykować to nastawienie całościowej uwagi[4] w końcu doznasz niedwoistości i błogości.

Podobieństwa między instrukcjami Spare’a i Buddy[ENG] są uderzające. Pozycja śmierci wspomaga tę samą uważność, co praktyka wglądu albo Vipassana, która może być praktykowana poważnie dopiero po zdobyciu pewnej biegłości w koncentracji.

Praktyczne podsumowanie

  1. Ćwicz koncentrację aż osiągniesz dhjanę.
  2. Ćwicz świadomość wszystkich wrażeń i doznań, które się pojawiają bez zatrzymywania uwagi algo identyfikowania się z którymkolwiek z nich (prawidłowe nastawienie może zostać przywołane przez śmiech lub uśmiech). Najłatwiej to osiągnąć w chwili relaksu, więc praktyka po ćwiczeniach fizycznych byłaby idealna.

Alternatywą jest podjęcie praktyki wglądu, Vipassany albo medytacji taoistycznej, które przyniosą te same rezultaty.

Główna nauka
Z 16 rozdziałów „Księgi rozkoszy” 8 zajmuje się wyłącznie niedwoistością, tj. Kia, wskazując na wartość jej poszukiwania, dając instrukcje wykroczenia poza dwoistość, albo opisując stan, kiedy niedwoistość została osiągnięta i stała się już trwałą (co Spare nazywa Miłością Własną).

Spare zasadniczo zajmuje się hedonizmem (co, jak sądzę, jasno wyraża tytuł jego książki). Jeśli chcesz największej możliwej ekstazy i przyjemności, jeśli chcesz najgłębszej satysfakcji, musisz zająć się niedwoistością:

Mądry poszukiwacz przyjemności, zorientowawszy się, że są „różnymi poziomami pożądania” i nigdy nie pożądane, porzuca Cnotę i Występek, by zostać Kiaistą. Na rekinie swego pożądania przekracza dwoistych zasad i pogrąża się w miłości własnej.

Miłość własna to stan, jakim owocuje nawykowe doświadczanie niedwoistości, uzyskane przez codzienną praktykę pozycji śmierci. To wolność od pożądania.

Powiedzcie mi co przynosi największą przyjemność: używanie sygili dla osiągnięcia magicznych rezultatów czy przekroczenie wszelkiego pożądania?

Przez długi czas Spare był nazywany „ojcem Magii Chaosu” i wynalazcą magii sygili. Jednak to, co ja uważam za jego największe osiągnięcie magiczne – centralna nauka jego książki – zostało albo niezrozumiane jako arbitralny element magii sygili, albo całkowicie pominięte jako gadanina mistyka.

W swojej Pozycji Śmierci Spare zdołał wskazać samo sedno wszelkiej praktyki medytacyjnej w postaci prostej, łatwej i przyjemnej metody autentycznego osiągnięcia magicznego. Nie dla jakiegoś nadętego, duchowego celu, ale po prostu dla przyjemności.

Jeśli nadal uważacie, że magia nie ma nic wspólnego z mistycyzmem albo zajmuje się tylko manifestowaniem materialnych rezultatów, rozważcie tytuł książki, która odpowiada za „rozpętanie tego wszystkiego”:

Księga rozkoszy (miłości własnej). Psychologia ekstazy.


[1] – dalszego przekładu dokonuję na własną rękę. Porównanie egzemplarza polskiego (Spare, A.O. (2005). Księga rozkoszy. Warszawa: Okultura) z cytatami angielskimi w oryginale artykułu wskazuje, że tłumacz nie zrozumiał Spare’a, a jego robota uniemożliwia całkowicie (poprzez usunięcie odniesień do poprzednich paragrafów) odtworzenie myśli, jakie proponuje A. Chapman.
[2] – z polskojęzycznych źródeł w tym kierunku idzie oczywiście „Psychonauta” (Carroll, P.J. (2006). Psychonauta. Warszawa:Okultura). Co ciekawe, wspomniany w uwadze na początku tekstu Stephen Mace przedstawia pozycję śmierci tak, jak w niniejszym artykule. Mace, S. (2008). Wykradając ogień z nieba. Warszawa:Okultura. S. 66-67.
[3] – w popularniejszym przekładzie: niedualnego.
[4] – w odniesieniu do tekstu lepiej byłoby „włączającej”, jednak Autor wyraźnie wskazuje też na jedną z opisanych przez siebie praktyk.

Reklamy

Komentarze»

1. asdf - 08/02/2010

Tak się zastanawiam Autorze do kogo pijesz w tym artykule –

„Jeśli nadal uważacie, że magia nie ma nic wspólnego z mistycyzmem albo zajmuje się tylko manifestowaniem materialnych rezultatów”

– kto taki tak uważa ? Domyślam się, że ci sami, którzy „ładują sigile” – takie poglądy i określenia spotkałem jedynie na jakichś forach internetowych traktujących o „ezoteryce”. Czy naprawdę uważasz za sensowne obalanie poglądów jakiejś zgrai nastolatków, które nie mają żadnego pojęcia o czym mówią ?

„Nie dla jakiegoś nadętego, duchowego celu, ale po prostu dla przyjemności.”

Czy też może, Autorze, masz podobne poglądy i cele ?

Jeżeli tak, to szkoda, bo nie wydajesz się być głupi.

Wędrowiec - 08/02/2010

Khm, de facto Autorem jest Alan Chapman, więc pytania chyba raczej do niego. Linki podane na górze wpisu.

Zresztą, pytania też musiałbyś doprecyzować, bo apropos drugiego cytatu i pytania:

„Podobne poglądy i cele” czyli jakie?

2. looj - 27/05/2010

Zaprawdę ciekawie masz tutaj Wędrowcze. Interesująco rozbita ta pozycją śmierci. Z tego miejscami szaleńczego bełkotu Spare’a czasami trudno zinterpretować pewne zamysły autora.

Dużo fajnych tekstów masz tutaj na stronie. Będe zaglądał częściej.
Powodzenia w dalszej wędrówce

Wędrowiec - 01/06/2010

Dziękuję za dobre słowo i zainteresowanie.
Także i Tobie powodzenia!

Choyofaque!, jak mawiają magowie chaosu 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: