jump to navigation

„Biorąc się do roboty” – Alan Chapman 25/09/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, tłumaczenie, wyimki z dziennika.
Tags: , , , , , , , , , , , , ,
1 comment so far

Autor: Alan Chapman
Źródło: Getting Down to Business
Tłumaczenie i przypisy: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Jeden dzień – jedna strona. Bez wymówek!
Byłem leniwym dupkiem, co wzięło się wprost z zaniedbania mojego magicznego dziennika[1]. Na początku roku zaprzestałem zapisywania codziennych praktyk w notatniku, przekonany że nie muszę już tego robić ze względu na zamieszczanie bardziej znaczących rezultatów na mojej stronie.

Zadziwiające, jak często niektóre lekcje trzeba powtarzać. Pomijając CODZIENNY zapis prac magicznych wystawiasz się nieodwołalnie (cokolwiek o tym myślisz) na luki w praktyce. Zacząłem zapisy ponownie w minionym tygodniu i zaszokowało mnie, jak wiele razy po otwarciu dziennika przekonałem się, że „wypadł” mi dzień!

Powiew świeżego powietrza
(więcej…)

Reklamy

„Inwokacja Welesa. Poprawiona, wersja dla grupy” – Telkontar.504 21/06/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, rytuały, wyimki z dziennika, własne.
Tags: , , , , , , ,
10 Komentarzy

Autor: Fra. Telkontar.504

Nieco wcześniej pojawiło się tu napomknienie o inwokacji Welesa, Boga Magii i Podziemi, opiekuna bydła, ze słowiańskiego panteonu. Inwokacja powstała, została przetestowana, jednak zawsze było to doświadczenie jednoosobowe. Nie licząc obecności Welesa, oczywiście. Zaznajomiłem się z tą metodą i uwagami samego Gościa do niej, ale nie spożytkowałem tego.

Niedawno jednak pojawiła się okazja do przeprowadzenia rytu spotkania z Welesem w szerszym gronie. Wtedy to stanąłem przed dylematem. Wędrowiec przygotował procedurę, ale nie nadawała się ona dla więcej niż jednej osoby, chyba że „grupowy rytuał” rozumiemy jako „każdy sobie, ale w tym samym miejscu”. Przeto obmyśliłem grupową inwokację Welesa i skorzystałem ze wspomnianej już metody jednoosobowej dla skonsultowania jej z samym Zainteresowanym. Ten wyraził aprobatę, więc rytuał przeprowadziliśmy. Dla pożytku wszystkich praktykujących zamieszczam ją tu.

(więcej…)

Inwokacja Welesa – pierwsza próba i kilka słów o Bogu 18/06/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, rytuały, wyimki z dziennika, własne.
Tags: , , , , ,
16 Komentarzy

Autor: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Magia chwilowo przestała mrugać do mnie. Ale postanowiłem nie zmarnować szansy. Mimo że nie tak prędko, jak mogłaby wskazywać opisana VIII Buław – przeprowadziłem inwokację Welesa. Ale najpierw kilka słów o naszym bohaterze.

Od razu zastrzegam, że z braku czasu nie zdążyłem wtedy zweryfikować informacji z polskiej i angielskiej Wikipedii oraz innych źródeł internetowych. Natomiast kierowałem się tymi informacjami, które na tych portalach odsyłały do książek. Na tyle jeszcze ufam Wikipedii, żeby dać sobie spokój. W chwili pisania tego tekstu informacje nadal nie są zweryfikowane inaczej niż przez moje doświadczenie. Czas będzie może w wakacje, a poza tym, jeśli magia jest domeną Woli i Percepcji, nadawania znaczeń – to przykro mi, ale wiedza książkowa i przekaz zewnętrzny mają mniejsze znaczenie niż indywidualne widzimisię praktykanta. Ale do rzeczy wreszcie!

Weles, inaczej Wołos. Bóg magii i Podziemi. Przedstawiany we współczesnych rekonstrukcjach jako brodaty mężczyzna z rogami. Dolna połowa jego ciała to ciało węża. Inna jego postać to smok. Chrześcijaństwo utożsamiło go z Diabłem (czeskie k’velesu to odsyłanie kogoś do diabła). Jednak wszyscy, którzy właśnie – czy to z radością, czy ze zgrozą – przywołali to skojarzenie – mogą je sobie wsadzić w kieszeń.

(więcej…)

„Eksperyment Gurdżijewowski: Część Trzecia – Absolutna groza” – Alan Chapman 08/05/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, tłumaczenie, wyimki z dziennika, źródła.
Tags: , , , , , , , ,
add a comment

Autor: Alan Chapman
Źródło: The Gurdjieff Experiment Part 3: Absolute Terror
Tłumaczenie i przypisy: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

12. stycznia 2007 rozpocząłem Eksperyment Gurdżijewowski. Oto Część Pierwsza i Druga.

Wyniki: 23/01/07 – 11/02/07
Podczas tego okresu wdrożyłem trzy dodatkowe ćwiczenia Gurdżijewowskie: dwa wspierające ćwiczenia „stopu” dla ułatwienia mojej ciągłej praktyki rozszczepiania uwagi i jedno ćwiczenie „nowości” polegające na przyjmowaniu perspektywy każdej napotkanej osoby.
Ćwiczenia „stop” polegają na świadomym pamiętaniu o włączaniu ciała (czy jego części) do świadomości, kiedy jem (Gurdżijew utrzymuje, że chrześcijańska tradycja dziękczynienia przed posiłkiem stanowi zdegradowaną formę tej starożytnej praktyki ezoterycznej) i kiedy przechodzę przez drzwi.
Szczerze mówiąc, myślałem że te ćwiczenia „stopu” będą proste jako że nie miałem kłopotów z podzieleniem uwagi przez większość czasu. Jednakże poniosłem widowiskową klęskę. Przez trzy dni pod rząd przypominałem sobie o sygnale „stop” w połowie kanapki albo trzy sekundy po zatrzaśnięciu drzwi frontowych. Tylko dwa razy powiodło mi się z tymi ćwiczeniami.
Poza zawstydzającym „stop” podszedłem też kiepsko do trzeciego ćwiczenia – trwało ono może przez jeden dzień…
Mimo tego zwykłe dzielenie uwagi stało się niejako nawykowe. Choć nie ciągle, to jednak często budziłem się mając już część ciała w polu uwagi. Ku mojej wściekłości, choć przyszło łatwo, to wymagało o wiele zbyt dużego wysiłku.
Przez dobry tydzień chciałem zakończyć cały ten eksperyment.

(więcej…)

„Eksperyment Gurdżijewowski: Część Druga – Obcy, komedia i sny” – Alan Chapman 07/05/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, tłumaczenie, wyimki z dziennika, źródła.
Tags: , , , , , , , , , ,
1 comment so far

Autor: Alan Chapman
Źródło: The Gurdjieff Experiment: Part 2 – Aliens, Comedy and Dreams
Tłumaczenie i przypisy: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Dziesięć dni wstecz rozpocząłem Eksperyment Gurdżijewowski. Oto podsumowanie moich postępów z ostatnich pięciu dni.

Wyniki: 17/01/07 – 22/01/07
Myślę, że etap szczęścia początkującego mam za sobą. Muszę włożyć dużo więcej skoordynowanego wysiłku w utrzymanie dotychczasowego poziomu świadomości wybranej części ciała. Miewam także trudności z poniższych powodów:

  1. Nagle odkrywam, że jestem świadom wyobrażonej wersji wybranej części ciała zamiast prawdziwej i
  2. nie mogę znaleźć wybranej części ciała – znika!

Zidentyfikowałem trzy zjawiska, które uważam za bezpośredni owoc ćwiczenia świadomości:

(więcej…)

„Eksperyment Gurdżijewowski: Część Pierwsza” – Alan Chapman 02/05/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, tłumaczenie, wyimki z dziennika, źródła.
Tags: , , , , , , ,
1 comment so far

Autor: Alan Chapman
Źródło: The Gurdjieff Experiment: Part 1
Tłumaczenie i przypisy: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Przez długi czas Chrzciciel Shawn odwoływał się przy każdej okazji do zalet nauk ezoterycznych Georgija Iwanowicza Gurdżijewa. O ile część frazesów, które z siebie wyrzucał wydawała się do pewnego stopnia interesująca, to nigdy nie mogłem tak serio dojrzeć całości; czego tak naprawdę nauczał Gurdżijew? W praktyce, co składa się na Czwartą Drogę (jedno z wielu określeń na podejście Gurdżijewowskie)?

Po jakimś czasie moje zainteresowanie zostało podrażnione dostatecznie, bym chciał bliżej przyjrzeć się tej postaci. Niechętny jakimkolwiek „interpretacjom” prac Gurdżijewa omijałem obszerne zbiory książek pisanych przez jego uczniów i wybrałem pierwszą pozycję z jego serii „Wszystko i rzecz wszelaka”, zatytułowaną „Opowieści Belzebuba dla wnuka”.

Jeśli kiedyś próbowaliście przeczytać tę książkę rozumiecie moje stwierdzenie, że nie byłem w stanie pojąć ani jednego przeklętego słowa. Najwyraźniej Gurdżijew napisał ją celowo niejasno i ciężkim stylem, by uczeń zapracował na swoją lekcję.

Pierdoły.

Po co uczyć, ukrywając naukę? Wkurzyło mnie to niemożebnie, więc porzuciłem Czwartą Drogę.

(więcej…)

Kiedy magia mruga do ciebie okiem – nie możesz się nie śmiać 07/02/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, wyimki z dziennika, własne, śmieszne.
Tags: , , , , , , ,
2 Komentarze

Autor: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Kiedy wróciłem z bardzo owocnego, zwłaszcza w magię, spotkania zagranicznego byłem pełen inspiracji. Koleżanki i koledzy na Zachodzie w swojej pracy korzystali z lokalnej mito-historii, politeistycznego panteonu swoich ziem. Współpracowali przy tym także z lokalnymi, użyjmy tej szerokiej etykietki, neopoganami (w tym miejscu pozdrawiam Gości z Polskiego Oddziału Międzynarodowej Federacji Pogańskiej). Zainspirowało mnie to do poszukiwania w tradycji słowiańskiej boga magii, do którego mógłbym się odwołać. Tak z ciekawości.

(więcej…)

%d blogerów lubi to: