jump to navigation

„Inwokacja Welesa. Poprawiona, wersja dla grupy” – Telkontar.504 21/06/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, rytuały, wyimki z dziennika, własne.
Tags: , , , , , , ,
10 Komentarzy

Autor: Fra. Telkontar.504

Nieco wcześniej pojawiło się tu napomknienie o inwokacji Welesa, Boga Magii i Podziemi, opiekuna bydła, ze słowiańskiego panteonu. Inwokacja powstała, została przetestowana, jednak zawsze było to doświadczenie jednoosobowe. Nie licząc obecności Welesa, oczywiście. Zaznajomiłem się z tą metodą i uwagami samego Gościa do niej, ale nie spożytkowałem tego.

Niedawno jednak pojawiła się okazja do przeprowadzenia rytu spotkania z Welesem w szerszym gronie. Wtedy to stanąłem przed dylematem. Wędrowiec przygotował procedurę, ale nie nadawała się ona dla więcej niż jednej osoby, chyba że „grupowy rytuał” rozumiemy jako „każdy sobie, ale w tym samym miejscu”. Przeto obmyśliłem grupową inwokację Welesa i skorzystałem ze wspomnianej już metody jednoosobowej dla skonsultowania jej z samym Zainteresowanym. Ten wyraził aprobatę, więc rytuał przeprowadziliśmy. Dla pożytku wszystkich praktykujących zamieszczam ją tu.

(więcej…)

Reklamy

Inwokacja Welesa – pierwsza próba i kilka słów o Bogu 18/06/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, rytuały, wyimki z dziennika, własne.
Tags: , , , , ,
16 Komentarzy

Autor: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Magia chwilowo przestała mrugać do mnie. Ale postanowiłem nie zmarnować szansy. Mimo że nie tak prędko, jak mogłaby wskazywać opisana VIII Buław – przeprowadziłem inwokację Welesa. Ale najpierw kilka słów o naszym bohaterze.

Od razu zastrzegam, że z braku czasu nie zdążyłem wtedy zweryfikować informacji z polskiej i angielskiej Wikipedii oraz innych źródeł internetowych. Natomiast kierowałem się tymi informacjami, które na tych portalach odsyłały do książek. Na tyle jeszcze ufam Wikipedii, żeby dać sobie spokój. W chwili pisania tego tekstu informacje nadal nie są zweryfikowane inaczej niż przez moje doświadczenie. Czas będzie może w wakacje, a poza tym, jeśli magia jest domeną Woli i Percepcji, nadawania znaczeń – to przykro mi, ale wiedza książkowa i przekaz zewnętrzny mają mniejsze znaczenie niż indywidualne widzimisię praktykanta. Ale do rzeczy wreszcie!

Weles, inaczej Wołos. Bóg magii i Podziemi. Przedstawiany we współczesnych rekonstrukcjach jako brodaty mężczyzna z rogami. Dolna połowa jego ciała to ciało węża. Inna jego postać to smok. Chrześcijaństwo utożsamiło go z Diabłem (czeskie k’velesu to odsyłanie kogoś do diabła). Jednak wszyscy, którzy właśnie – czy to z radością, czy ze zgrozą – przywołali to skojarzenie – mogą je sobie wsadzić w kieszeń.

(więcej…)

Kiedy magia mruga do ciebie okiem – nie możesz się nie śmiać 07/02/2010

Posted by Wędrowiec in praktyki, wyimki z dziennika, własne, śmieszne.
Tags: , , , , , , ,
2 Komentarze

Autor: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Kiedy wróciłem z bardzo owocnego, zwłaszcza w magię, spotkania zagranicznego byłem pełen inspiracji. Koleżanki i koledzy na Zachodzie w swojej pracy korzystali z lokalnej mito-historii, politeistycznego panteonu swoich ziem. Współpracowali przy tym także z lokalnymi, użyjmy tej szerokiej etykietki, neopoganami (w tym miejscu pozdrawiam Gości z Polskiego Oddziału Międzynarodowej Federacji Pogańskiej). Zainspirowało mnie to do poszukiwania w tradycji słowiańskiej boga magii, do którego mógłbym się odwołać. Tak z ciekawości.

(więcej…)

„Ścieżkowanie: Inwokacja Hermesa” – Duncan Barford 19/12/2009

Posted by Wędrowiec in praktyki, rytuały, tłumaczenie.
Tags: , , , , , ,
2 Komentarze

Autor: Duncan Barford
Źródło: „Pathworking: Invocation of Hermes”
Tłumaczenie: Wędrowiec @ dziwnyatraktor

Przedstawionego ścieżkowania / wizualizacji można używać do inwokowania Hermesa z intencją zwiększenia twórczości i wyobraźni. Rozpocznijcie od ćwiczenia relaksacyjnego, najlepiej takiego, które prowadzi do świadomości siebie i rozluźnienia w „tu i teraz”. W którymś momencie w trakcie relaksacji dodaj olejku z trawy cytrynowej do podgrzewacza…

Bóg Hermes

Bóg Hermes

… I natychmiast coś się dzieje. Aromat wkracza w pole waszej świadomości – świeży i cytrusowy. Pachnie słodkim cytrynowym sorbetem. W miarę nabierania świadomości tego buzującego aromatu w nozdrzach, zaczynasz odczuwać obecność. Pomarańczowy blask zaczyna rozprzestrzeniać się z górnego lewego kąta pola widzenia, zbliżając się. Pomarańcz tak jasny, że niemalże złoty, odczuwany skórą jako łaskoczące ciepło. Mrowienie rozchodzi się od lewej strony ciała na całość, ożywiając. Wypełniając energią.

Bóg Hermes lekkim krokiem wyłania się z lewej strony i podchodzi. Zagląda ci prosto w oczy. Przybrał formę szczupłego, nagiego mężczyzny, jednak rozpoznajesz go po uskrzydlonym hełmie i sandałach oraz trzymanej w lewej ręce lasce, wokół której splatają się, tworząc podwójną spiralę, dwa lśniące węże. Skrzydła i węże wiją się i prostują na przemian, jak w zapętlonym filmie.

(więcej…)

%d blogerów lubi to: